published
7 February 2026
by
Ray Morgan
| updated
15 March 2026

Reakcja na samouodpornienie jadem węża

Niniejszy wpis stanowi odpowiedź dr. Seana Busha z Brody School of Medicine na East Carolina University na poprzedni artykuł „ Samouodpornienie jadem węża ” . Opublikowano za zgodą.

4 lipca 2016 – 19:30

Drogi Ray,

Dziękuję za inteligentne podsumowanie najnowocześniejszych metod samoszczepienia jadem węża. Twoje spostrzeżenia odnoszą się do wielu metod leczenia ukąszeń węży, od preparatu The Extractor po odtrutki Fab.

Zgadzam się, że samoimmunizacja nigdy nie została należycie poddana metodzie naukowej. Krótko mówiąc, metoda naukowa obejmuje następujące kroki: (1) Zadaj pytanie (2) Dowiedz się, co jest znane (3) Sformułuj hipotezę (4) Przetestuj ją (5) Przeanalizuj wyniki (6) Wyciągnij wnioski – tj. zaakceptuj lub odrzuć hipotezę (7) Przedstaw wyniki swoich badań (zwłaszcza metody. Metody muszą być opisane w sposób umożliwiający powtórzenie eksperymentu przez innego naukowca).

Wiele teorii wydaje się sensownych, ale po przetestowaniu hipotez okazuje się błędnych. Na przykład „The Extractor”, niegdyś rekomendowany przez Wilderness Medical Society, został poddany testowi hipotez. Dwa równoległe eksperymenty wykazały, że „urządzenia do usuwania jadu ukąszonego przez węża nie usuwają jadu – one po prostu wysysają”. [Bush SP. Annals of Emergency Medicine. 2004. 43(2): 187-188.]

Kolejna długotrwała debata właśnie została rozstrzygnięta dzięki rzetelnie przeprowadzonemu eksperymentowi na ludziach. Antytoksyna Fab jest skuteczna w leczeniu zatrucia miedziogłowcem. [Gerardo CJ i in. Skuteczność wczesnego antytoksyny Fab w porównaniu z placebo i opcjonalną terapią ratunkową w rekonwalescencji po zatruciu miedziogłowcem (streszczenie). Toxicon. 2016. 117: 102.] Do tego wieloośrodkowego badania klinicznego włączyłem pacjentów. Najciekawsze w tym badaniu jest to, że było ono KONTROLOWANE PLACEBO.

Oto kolejne wieloośrodkowe badanie kontrolowane placebo z udziałem jadowitego zwierzęcia: „Dart RC, Heard K, Bush SP i in. Badanie kliniczne fazy III Analatro® [antytwiny Latrodectus (czarna wdowa) koński układ odpornościowy F(ab')2] u pacjentów z układowym latrodektyzmem (streszczenie)”, które zostanie zaprezentowane na Północnoamerykańskim Kongresie Toksykologii Klinicznej we wrześniu.

Złotym standardem w naukach klinicznych jest prospektywne, podwójnie ślepe, kontrolowane placebo badanie kliniczne z randomizacją (RCT).

Dlaczego fakt, że badania te były kontrolowane placebo, jest tak interesujący w kontekście samoszczepienia jadem węża? Oznacza to, że badanie kontrolowane placebo mogłoby być etycznie przeprowadzone w grupie ochotników, którzy wyrazili zgodę na udział w eksperymencie dotyczącym samoszczepienia.

Jest wiele rzeczy, które należy wziąć pod uwagę…

Po pierwsze, we wspomnianych badaniach RCT wykorzystano gatunki jadowite o bardzo niskiej śmiertelności. Prawdopodobnie właśnie dlatego uzyskano zgodę komisji etycznej. Wymagano również od badaczy stosowania klinicznie istotnych punktów końcowych, takich jak skale bólu czy funkcja kończyn w określonych odstępach czasu. Jak dotąd, wszystko to jest wystarczająco łatwe do przeprowadzenia w ramach samoszczepienia.

Po drugie, istniały istotne klinicznie pytania wymagające odpowiedzi. Czy surowica przeciwjadowa była skuteczna w przypadku ukąszenia mokasyn miedziogłowych lub czarnej wdowy? Jest to istotne, ponieważ surowica przeciwjadowa ma skutki uboczne i jest kosztowna. Z drugiej strony, ukąszenie może powodować trwałe kalectwo lub ból oporny na leczenie. Czasami ukąszenie może prowadzić do śmierci, ale czasami może również wywołać anafilaksję na surowicę przeciwjadową.

Co więcej, w USA obserwuje się obecnie epidemię nadmiernego przepisywania i stosowania opiatów/opioidów (środków przeciwbólowych). Jeśli surowica przeciwjadowa zmniejsza zapotrzebowanie na opiaty i ryzyko uzależnienia, to dobrze.

Eksperyment stanowiący złoty standard nie zawsze jest konieczny do zmiany praktyki klinicznej. Wystarczy kilka niepożądanych skutków, aby lek lub interwencja pierwszej pomocy zakończyły się niepowodzeniem. Czasami wystarczy jeden przypadek. Na przykład, na początku lat 90. XX wieku odnotowano przypadek śmiertelnej anafilaksji po podaniu surowicy przeciwjadowej pająka czarnej wdowy. W tym samym czasie środowisko medyczne nie znało żadnego śmiertelnego przypadku ukąszenia przez pająka czarnej wdowy. Dlatego większość klinicystów po prostu nie stosowała surowicy przeciwjadowej w przypadku ukąszenia przez pająka czarnej wdowy. Uważali, że leczenie jest gorsze niż sama choroba.

Niektóre metody wydają się tak sprzeczne z intuicją, że w ogóle nie powinno się przeprowadzać eksperymentu, na przykład nacinanie i ssanie, rażenie prądem, krioterapia… Mimo to wszystkie te metody są brane pod uwagę w leczeniu ukąszeń węży.

Cytat Bryana Fry'a jest świetny: „Liczba mnoga słowa anegdota to anegdoty, nie dane”.

Jednak po zebraniu wystarczającej liczby przypadków anegdotycznych, uzyskuje się dane. Najpierw mamy serię przypadków. Niektóre z nich są publikowane w recenzowanej literaturze medycznej i naukowej. Nie jest to złoty standard ani nie wykorzystuje metody naukowej (chyba że można w jakiś sposób porównać z historycznymi próbami kontrolnymi). Jeśli obserwuje się wiele przypadków anegdotycznych, powiedzmy dziesiątki lub setki, można w końcu przeprowadzić analizę retrospektywną. Badania retrospektywne nie są jednak najwyższym poziomem rygoru naukowego. Mogą być jednak pomocne w formułowaniu hipotez do przetestowania. Teraz jesteśmy coraz bliżej odpowiedzi na pytanie za pomocą metody naukowej!

Nawet anegdota jest obserwacją. Opisy przypadków mogą zmienić praktykę kliniczną (jak powyżej). Działa to również w drugą stronę: badania RCT nie zawsze zmieniają praktykę kliniczną. Nadal jestem w szoku po tym, co stało się z Anavipem. W świecie pełnym jadowitych leków decyzje biznesowe i postępowania sądowe czasami zastępują najlepsze leki. [Bush SP, Ruha AM, Seifert SA… i in.… Boyer LV. Porównanie antyjadu F(ab')2 i Fab w przypadku jadu żmii grzechotnika: prospektywne, zaślepione, wieloośrodkowe, randomizowane badanie kliniczne. Clinical Toxicology. 2015. 53(1): 37-45. http://dx.doi.org/10.3109/15563650.2014.974263 ]

To tylko niektóre z wyzwań, z którymi mierzy się każdy, kto chce spróbować samoszczepienia jadem węża. Opiekunowie od odry zazwyczaj nie ufają lekarzom, a lekarze zazwyczaj nie ufają opiekunom od odry. Po obu stronach są ku temu powody. Wiem, bo sam jestem jednym z nich: lekarzem i opiekunem od odry.

Jestem również uznanym naukowcem klinicznym z udokumentowanym dorobkiem publikacyjnym. Wyszukaj w PubMed hasło Bush SP, jeśli chcesz się zorientować.

Jeśli mamy odpowiedzieć na pytania Raya Morgana, będziemy musieli „dokładnie to zbadać naukowo”. [Marsjanin] Będziemy musieli również przeprowadzić dogłębne badania medyczne.

Przeanalizujmy kilka kroków metody naukowej. Załóżmy, że chcemy przeprowadzić eksperyment obejmujący samouodpornienie jadem węża (SISV). Należy przystąpić do eksperymentu z otwartym umysłem, tak wolnym od uprzedzeń, jak to możliwe. Będziemy potrzebować zgody komisji etycznej (np. komisji bioetycznej). Musimy uzyskać zgodę na użycie jadu jako nowego leku badanego. Będziemy musieli wybrać jad. Powinny istnieć uzasadnione powody wyboru jadu. Uważam, że najlepiej zacząć od odporności monowalentnej (tj. jednego gatunku). Chcielibyśmy użyć najprostszego możliwego jadu. Będziemy musieli sformułować pytanie badawcze, na które chcemy odpowiedzieć, i sensowną hipotezę. Musimy ustalić wielkość próby. Potrzebna jest grupa eksperymentalna i grupa kontrolna. Grupy powinny być podobne na początku. Każda osoba ze znaczną ekspozycją na wybrany jad musiałaby zostać wykluczona, chociaż mogą istnieć pewne zastrzeżenia. Na przykład osoba ugryziona przez żmiję może nadal kwalifikować się do udziału w badaniu z udziałem Elapidae. Albo może osoba ugryziona przez węża pończosznika nadal mogłaby zostać włączona. Będziemy musieli zdefiniować, co oznacza „ekspozycja”. Czy oznacza to naturalne, czy sztuczne wstrzyknięcie jadu? A może może oznaczać kontakt z wężem? Dla porządku dodam, że nigdy nie ugryzł mnie niebezpiecznie jadowity wąż. Postaramy się nie ujawniać, która grupa otrzymuje jad, a która placebo. Może to być trudne do osiągnięcia, jeśli jad powoduje łatwo wykrywalną różnicę przy niskich dawkach. W takim przypadku będzie to ograniczenie. Wszystkie eksperymenty naukowe mają ograniczenia. Niemniej jednak przeprowadzimy eksperyment z jak największą dokładnością. Skrupulatnie zbierzemy dane, przeanalizujemy je i wyciągniemy wnioski. Będziemy chcieli opublikować nasze wyniki w recenzowanym czasopiśmie medycznym.

Niektóre eksperymenty nie są możliwe. Na przykład w przypadku rzadkich schorzeń trudno jest zrekrutować wystarczającą liczbę osób (tj. zbyt mała liczebność próby). To wyzwanie dla badań nad wężami koralowymi. Więcej o tym później…

Istnieje jeszcze jedno wyzwanie, unikalne dla jadu węży, które utrudnia wytworzenie czynnej odporności. W przypadku niektórych szczepień, na przykład wirusowych, układ odpornościowy ma szansę zareagować, podczas gdy wirus się replikuje. To stosunkowo powolny proces. Natomiast jad może bardzo szybko wstrzyknąć dużą dawkę jadu. Układ odpornościowy nie ma czasu, aby „zapamiętać”. Musi być natychmiast gotowy na pełną dawkę. Zasadniczo, osoba samouodporniająca się musi być stale i w pełni odporna, aby być gotowa na duże ukąszenie. Wymaga to częstych dawek przypominających, prawdopodobnie co 2 do 4 tygodni.

Metody uodporniania zwierząt na jad są zastrzeżone. Naukowcy nie chcą lub nie mogą dzielić się swoimi metodami. To dodatkowe wyzwania, ale myślę, że zaczynam rozumieć, jak to zrobić. Myślę na przykład, że zajmie mi to około 6 miesięcy.

Chętnie przyjmę konstruktywne sugestie. Jedynym sposobem, aby znaleźć luki w mojej teorii, jest krytyka innych. Kiedy znajdę luki, mogę je załatać albo porzucić eksperyment (jeśli jestem przekonany).

Przyjrzyjmy się teraz bliżej jego medycznemu aspektowi. Oczywiście, chcielibyśmy uważnie monitorować eksperyment. Wszystkie przygotowania na wypadek najgorszego scenariusza muszą być natychmiast dostępne (w tym między innymi): odpowiednia surowica przeciwjadowa, epinefryna, sprzęt do intubacji i alternatywny sprzęt do intubacji, difenhydramina, lekarz i pielęgniarka. Każdy lekarz pogotowia ratunkowego, godny swojego certyfikatu, i każda pielęgniarka ze stetoskopem, godna swojej pielęgniarskiej dyplomacji, potrafią poradzić sobie z anafilaksją, nawet jeśli wydarzy się ona na ich oczach, mając pod ręką wszystkie leki i sprzęt.

Praktyka medyczna to po części nauka, po części sztuka. Dodaj do tego komisje, administratorów, firmy ubezpieczeniowe, prawników, a otrzymasz najdziwniejszy „taniec”, jaki można sobie wyobrazić. A potem są pacjenci… Wielu z was wie, jak trudno jest być pacjentem z egzotycznym, jadowitym ukąszeniem. Lekarze często nie mają pojęcia, jak ci pomóc. Czy powinni ufać poradom medycznym (nawet jeśli są trafne) pacjenta, który utrzymywałby nielegalnego palenie?

Co robi lekarz w przypadku braku dowodów? Co wiadomo na temat ochrony krzyżowej surowicy Fab crotaliny przed zatruciem przez Bothrops sp.? Bardzo niewiele. Eksperymenty nie zostały przeprowadzone. Istnieją anegdotyczne przypadki. Brałem udział w leczeniu kilku. Niedawno pomogłem toksykologowi w leczeniu zatrucia brazylijskiego lancetnika (Bothrops moojeni) za pomocą poliwalentnego preparatu Fab (owczego) Crotalidae w Illinois. Byłem współautorem raportu przypadku dotyczącego leczenia zatrucia brazylijskiego lancetnika w Nebrasce. To było mniej więcej wszystko, co miałem do czynienia z tym gatunkiem. Występowałem również jako biegły sądowy w sprawie nieudanego leczenia zatrucia urutu surowicą Fab w Ohio. Przeglądając tę sprawę, zacząłem się zastanawiać, czy to była wina skuteczności, czy dawkowania. Lata później, ukąszenie urutu trafiło na mój oddział ratunkowy – wiecie, „Venom ER”. Prawdziwy Venom ER. Leczyłem tego pacjenta surowicą, którą miałem na oddziale ratunkowym: CroFab. W międzyczasie szukałem bardziej specyficznej surowicy i nie udało mi się jej znaleźć w odpowiednim czasie, nawet przeterminowanej poliwalentnej szczepionki Antivenin (Crotalidae). Nawet gdybym ją znalazł, czy (czy powinienem) bym jej użył? W każdym razie, przedstawiłem przypadek na Venom Week na Hawajach, a streszczenie zostało opublikowane [Bush SP, Phan TH: Experience with Crotalidae Polyvalent Immune Fab (Ovine) for a non-North American Rattlesnake Envenomation. Przedstawiono na Venom Week, Honolulu HI, 2012. Toxicon 2012. 60, 224.] Mamy więc teraz dwa fragmenty danych. Czy możemy wyciągnąć jakieś jednoznaczne wnioski? Nie. Jednak jeśli wystąpi więcej przypadków, w końcu będziemy mieli serię. Być może uda się przeprowadzić metaanalizę i posłużyć jako podstawa do badania.

Moją największą krytyką wobec najpopularniejszych osób stosujących samouodpornianie (z nielicznymi wyjątkami) jest to, że nie publikują ani nawet nie udostępniają swoich metod w sposób, który można by odtworzyć. To nie jest nauka i nie pomaga nikomu poza tobą (jeśli w ogóle). Istnieje wiele powodów, dla których SI może wydawać się skuteczne. Niektóre ukąszenia są suche. Wskaźniki różnią się w zależności od rodziny węży, a nawet gatunku. (Np. australijskie węże sprężyste mają wysoki wskaźnik suchych ukąszeń, podczas gdy grzechotniki mają niski wskaźnik suchych ukąszeń – mniej niż 10 procent, według mojego doświadczenia i badań). Ponadto, w klinicznie istotnej części ukąszeń wprowadzana jest jedynie minimalna lub umiarkowana ilość jadu. Kto wie, ilu z nich poradziłoby sobie bez SI lub bez niego. Co więcej, SI często wykorzystują okazy w niewoli i sztucznie „ukąszają” węża. Mogą dociskać kły węża do skóry, co może w jakiś sposób ograniczyć przepływ jadu.

Można by oczekiwać, że samoimmunizacja złagodzi niektóre skutki zatrucia. Zwierzęta rozwijają odporność na jad. Dlaczego ludzie mieliby tego nie robić? Jednak nawet współczesna surowica przeciwjadowa z krotaliną (Fab) nie łagodzi wszystkich skutków zatrucia (np. miokimii). Być może wynika to z faktu, że przeciwciała z jakiegoś powodu nie rozpoznają pewnych składników lub gatunek nie jest wykorzystywany do wytworzenia surowicy, albo z teorii, teorii i mdłości. Zastanawiałem się, dlaczego surowica przeciwjadowa z krotaliną nie jest tak skuteczna w przypadku C. helleri, jak w przypadku C. scutulatus, i doszedłem do kilku własnych teorii. [Bush SP i in.: Crotalidae Polyvalent Immune Fab (Ovine) Antivenom is Efficacious for Envenomations by Southern Pacific Rattlesnakes (Crotalus helleri). Annals of Emergency Medicine. 2002; 40(6): 619-624.]

Czasami nauka posuwa się do przodu, ale częściej robi to etapami. Nie sugerowałbym zaczynać od Bitis sp. Trudno byłoby uzyskać zgodę komisji etycznej na przeprowadzenie prospektywnego, interwencyjnego eksperymentu na ludziach, w którym mierzonym wynikiem byłaby śmiertelność lub utrata palców.

Ray porusza również trafne pytanie o „odporność” kontra „odporność” i „samoszczepienie” kontra „samouodpornienie”. Kiedy podajemy surowicę pacjentowi ukąszonemu przez węża, czy po prostu dajemy mu odporność, czy też odporność bierną? A może coś innego, na przykład tolerancję? Jak brzmi właściwe określenie? Myślę, że to odporność bierna. Kiedy osoby samouodporniające się używają jadu węża do budowania odporności, moim zdaniem zamierzają rozwinąć odporność czynną. Są z tym związane pewne problemy, o których wkrótce napiszę więcej…

Niektóre zwierzęta mają inhibitory proteazy, które dają im swego rodzaju odporność na jad. Czy samoimmunizujące się osobniki wytwarzają inhibitory proteazy? Wątpię.

Szczepienie to piękne słowo, ale równie trafne jest uodpornienie lub szczepienie. Można by to nazwać subklinicznym zatruciem. Wrzuciłem tu brytyjski termin, żeby powiedzieć, że to po części kwestia semantyki. Po części kwestia tego, co się naprawdę dzieje.

Jakkolwiek to nazwiemy (tj. „jakoś-cokolwiek”), moglibyśmy rozważyć zlecenie gorącej pielęgniarce podania jadu, toksyny, immunogenu, czy czegokolwiek innego. Moglibyśmy prowadzić całą debatę semantyczną, ale chcemy przeprowadzić eksperyment, prawda? Mówiąc „gorąca pielęgniarka”, jestem „genderystą” – mam na myśli moją żonę (oczywiście). Ona naprawdę jest pielęgniarką i naprawdę jest gorąca. Niektórzy z was mogą preferować gorącą pielęgniarkę (mężczyznę lub kobietę – jakkolwiek wolicie). Przepraszam, ale nie pielęgniarek transpłciowych – tylko dlatego, że mogłyby mieć trudności z korzystaniem z publicznej toalety w Karolinie Północnej. Czy polityka nie jest żenująca?

Jeszcze trochę lekarstwa dla Raya i innych: jeśli wybierzemy odpowiedni gatunek, można uniknąć uszkodzenia nerek. Dla pewności podajemy naszym badanym dodatkowe płyny. Wątroby są zaskakująco wytrzymałe i niewiele z nich oddziałuje bezpośrednio na tkankę mózgową (chociaż wtórne uszkodzenia w wyniku krwawienia, zakrzepów lub niedociśnienia stanowią bardzo realne ryzyko). „Rozrzedzający” wpływ jadu na krew ma dwie strony. Więcej na ten temat za chwilę…

Jeszcze więcej medycyny: technika aseptyczna mogłaby zostać zastosowana w celu zmniejszenia ryzyka infekcji bakteryjnej, a jad ma działanie bakteriostatyczne. Ryzyko przeniesienia wirusa z ukąszenia węża nie jest znane (np. nie można zarazić się wścieklizną od ukąszenia węża). Jeśli jednak pójdziemy o krok dalej i zaczniemy mówić o przetaczaniu surowicy osoby, która sama się uodporniła, osobom ukąszonym przez węże, należy wziąć pod uwagę mnóstwo wirusów (HIV, wirusowe zapalenie wątroby i wiele, wiele innych). Do tego dochodzą kwestie zgodności krwi. Nie będę się teraz w to zagłębiać. To właśnie tutaj zaczyna to brzmieć jak szarlataneria.

Byłem bardzo zaskoczony, gdy dowiedziałem się od Raya, że samouodpornienie jadem węża „…jeszcze nikogo nie zaszczepiło w grobie…”. Naprawdę? To ciekawe. Surowica tak. Prawdziwe ukąszenia węży już tak.

Warto zauważyć, że nikt w prywatnych laboratoriach nie szczepi się sam. Czy to dlatego, że alergia jest tak powszechna w tej populacji? To byłby dobry powód. A może dlatego, że samoszczepienie jest uważane za szarlatanerię? Cóż, to można by wyjaśnić naukowo. Alergia na jad lub rozwinięcie się alergii na jad poprzez samoszczepienie stanowi realne ryzyko. Alergia jest formą odpowiedzi immunologicznej. Anafilaksja, czyli nadwrażliwość typu 1, to coś w rodzaju odpowiedzi immunologicznej na sterydy. Właściwie to złe określenie. Sterydy są stosowane w leczeniu reakcji alergicznych.

Jeśli trafisz na mój oddział ratunkowy z ukąszeniem węża, otrzymasz szybką, dobrze wyćwiczoną reakcję. Niestety, nie dotyczy to wszystkich oddziałów ratunkowych, a tym bardziej ukąszeń egzotycznych. Nie każdy zadaje sobie trud, żeby się uczyć, ćwiczyć, gromadzić informacje itd.

Jeśli chodzi o pozyskanie jadu do samoimmunizacji, nie trzeba go samodzielnie wydobywać. Istnieją ośrodki, takie jak Narodowe Centrum Badań nad Toksynami Naturalnymi, które mogą dostarczyć jad według własnego wyboru.

Potrafię sobie wyobrazić problemy, w których samoszczepienie jest najlepszym dostępnym rozwiązaniem lub lepszym niż bierna immunizacja surowicą przeciwjadową. Na przykład, jedyna komercyjnie dostępna w USA surowica przeciwjadowa na jad węża koralowego nie jest już produkowana i się kończy. Nikt nie był w stanie jej zastąpić w chwili pisania tego tekstu. Co więc robi Agencja ds. Żywności i Leków (FDA)? Przedłuża termin ważności o ponad 10 lat. Jaki lek chciałbyś brać, który jest przeterminowany ponad 10 lat temu? Czy w ogóle piłbyś wodę butelkowaną, która jest przeterminowana 10 lat temu? Surowice przeciwjadowe na jad węża koralowego są opracowywane, ale leki na ukąszenia węży przesuwają się powoli, w tempie ślimaka (a właściwie węża) przez FDA. Podobno Coralmyn może nie być skuteczny w przypadku Micrurus fulvius, ponieważ użyto w nim M. nigrocinctus. Nie sądzę, aby zostało to przetestowane eksperymentalnie, ale zaoferowałem pomoc w testach. Przynajmniej jedna inna surowica przeciwjadowa dla węży koralowych jest w fazie rozwoju, [https://www.clinicaltrials.gov/ct2/show/NCT01337245?term=coral+snake&rank=1], ale badacze jeszcze nie mówią. Mam wrażenie, że rekrutacja przebiega powoli. Oznacza to, że to badanie potrwa bardzo długo. Może powinienem przeprowadzić się na Florydę, aby pomóc w rekrutacji? A może powinienem rozważyć samoszczepienie. Dla kuratorów ogrodów zoologicznych, którzy trzymają wschodnie węże koralowe lub dla opiekunów „rodzimej wystawy węży”, którzy lubią pokazywać ją podczas V Tygodnia Jadu Z WĘŻEM KORALOWYM, być może czynna odporność na jad wschodniego węża koralowego mogłaby być rozsądna. Tak jak jest, mogę tylko powiedzieć, że mam w swojej ekspozycji wszystkie żmije rodzime dla Karoliny Północnej. Chciałbym powiedzieć, że mam w swojej ekspozycji wszystkie jadowite węże Karoliny Północnej. Ważne jest podanie surowicy przed wystąpieniem paraliżu, ze względu na sposób, w jaki jad wpływa na synapsę. Czy istnieje lepszy sposób niż ciągła aktywna odporność? Nadal jest wiele do ustalenia w zakresie projektowania eksperymentów, na przykład jak mierzyć wyniki? Badania czynności płuc? Historyczne wskaźniki śmiertelności? Inne pomysły?

Oto kolejny pomysł. Porównajmy samouodporniacze z jadem mokasyn miedziogłowca z „samouodporniaczami” z placebo. Zwiększane dawki jadu byłyby stosowane, aż efekty jadu stałyby się nie do zniesienia w grupie kontrolnej. Oczywiście istniałoby również ramię ratunkowe z surowicą przeciwjadową.

Mimo wszystko… dlaczego to robimy? Rozważmy następujące kwestie. W USA kuracja surowicą kosztuje co najmniej 15 000 dolarów (nawet w przypadku ukąszenia mokasyna miedziogłowca, którego wskaźnik przeżywalności z surowicą lub bez niej wynosi 99,96%), a w przypadku ukąszenia grzechotnika może z łatwością przekroczyć 100 000 dolarów. Tylko za surowicę. Czasami ubezpieczenie nie pokrywa kosztów lub pokrywa je tylko częściowo. Wiemy, że surowice są bezpieczne i skuteczne, ale koszt jest nie do udźwignięcia dla węża. Te ekstremalne koszty skłaniają ludzi do drastycznych środków. Powiedziałem jednemu z moich pacjentów, który miał rachunek przekraczający ćwierć miliona dolarów: „Po prostu nie płać”. Czy samoszczepienie, jeśli zostanie wykonane prawidłowo, nie mogłoby być znacznie tańsze? Wiele jadów jest tanich. Wystarczy sprawdzić cennik na stronie NNTRC. Czy nie byłoby miło ominąć Wielkie Farmacje, Wielkie Pieniądze itd.?

Istnieją liczne dowody na to, że jad ma wiele farmakologicznie korzystnych właściwości dla ludzi. Po pierwsze, cały jad jest używany do produkcji surowicy. Co więcej, istnieje wiele leków pierwotnie otrzymywanych z jadu: inhibitory ACE, stosowane w celu obniżenia ciśnienia krwi u pacjentów z nadciśnieniem, zostały odkryte u Bothrops jararaca. Eptyfibatyd (Integrilin), stosowany do utrzymania drożności tętnic serca po zawale serca za pomocą angioplastyki balonowej, został odkryty u Sistrurus miliarius (grzechotnika karłowatego). Zatem lek pochodzący z jadu grzechotnika karłowatego zapobiega zawałom serca po zabiegu. To mnie ekscytuje, ponieważ to wąż pochodzący z Karoliny Północnej! Czy to nie super? Mam 50 lat i biorę aspirynę dla niemowląt dziennie, ponieważ tak zalecił mi lekarz. Potwierdzają to dowody klasy I. A co, jeśli po prostu będę codziennie zażywać trochę jadu grzechotnika karłowatego? To o wiele bardziej ekscytujące niż branie aspiryny dla niemowląt. Są też inne, poszukaj w PubMed Markland FS. Jeśli jesteś zbyt leniwy, żeby to zrobić, po prostu sprawdź ten artykuł [http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16707922]. Krótko mówiąc, ten facet badał kontortrostatynę (z jadu mokasyn miedziogłowca) pod kątem jej działania w leczeniu raka piersi i jajników.

Czyż nie byłoby fajnie, gdyby okazało się, że grupa kobiet, które zaszczepiły się jadem mokasynów miedziogłowych, ma niższy wskaźnik zachorowań na raka niż ogół populacji? Teraz to tylko śnię…

Cokolwiek wydarzyło się wcześniej, opublikowane czy nie, nie rozwiązało debaty. Zgadzam się z Rayem, że w obecnej formie nie czyni to żadnego postępu w odpowiedzi na pytania, które stawia.

Przeprowadźmy eksperyment i zróbmy to dobrze!

Mam jeszcze wiele przemyśleń na ten temat, ale teraz lepiej będzie, jeśli wyjdę i obejrzę jakieś fajerwerki!

Ciąg dalszy nastąpi. Miejmy nadzieję!

Sean

--

Sean P. Bush, lekarz medycyny, FACEP Profesor medycyny ratunkowej, z tytułem profesora Katedra Medycyny Ratunkowej Szkoła Medyczna Brody'ego Uniwersytet Wschodniej Karoliny 3 ED 342 Centrum Medyczne Vidant 600 Moye Blvd Greenville, Karolina Północna 27834 Punkt pocztowy nr 625 (252) 917-9311 – telefon komórkowy seanbushmd@gmail.com

Treść tej wiadomości e-mail (oraz wszelkich załączników) jest poufna, może być objęta tajemnicą handlową i zawierać materiały chronione prawem autorskim. Materiały te można powielać lub rozpowszechniać wyłącznie po uzyskaniu od nas wyraźnego upoważnienia. Jeśli nie jesteś zamierzonym adresatem, jakiekolwiek wykorzystanie, ujawnienie lub kopiowanie tej wiadomości e-mail (oraz wszelkich załączników) jest niedozwolone. Jeśli otrzymałeś/aś tę wiadomość e-mail przez pomyłkę, prosimy o powiadomienie nadawcy i natychmiastowe usunięcie tej wiadomości e-mail oraz wszelkich jej kopii z systemu.

Prawa autorskie © 2016 Sean Bush Saverino. Wszelkie prawa zastrzeżone.